środa, 24 sierpnia 2016

Kosz z czerwonymi paskami

Dawno już nie było tutaj koszy w wersji xxl - czas to nadrobić! Ostatnio miałam wielką przyjemność wyplatania wielkiego kosza :) 

Bardzo podobny już robiłam jakiś czas temu (czyli ponad rok) - TUTAJ można go zobaczyć. Też kolorowy, z czerwonymi paskami, nawet wymiary ma takie same jak ten poprzedni. Różni się tylko uchwytem - w dzisiejszej wersji jest szary, w tej starszej był czerwony.

Może jeszcze kilka słów co do użytych materiałów - rurki do wyplecenia czerwonych pasków powstały ze skręconego Tele Tygodnia, a cała kolorowa reszta - to różnego rodzaju czasopisma, ulotki, taki gazetowy misz- masz. 

A na koniec oczywiście lakierowanie - i już! 

Można robić zdjęcia :)

kosz z gazety z pokrywką

Wymiary koszyka to:
- wysokość - 37cm
- szerokość - 39cm


Gdyby ktoś chciał zerknąć do środka...

wyplatany koszyk od środka

 A na początku było tak:

rozpoczynanie koszyka z gazet

Na początku sierpnia przygotowałam dla Was KURS NA KUBEK WYPLATANY Z GAZET - Ludka z bloga Celestial - art odważyła się dzięki niemu wypleść swój pierwszy kubek z gazet! I to jak wypleść! Gdyby nie napisała mi w mailu, że to pierwsza plecionka i pierwszy raz skręcała rurki, to nigdy bym w nie uwierzyła. Zobaczcie, jaki równiutki splot, no i rurki postawione drugim sposobem, który jest bardziej zawiły dla początkującej osoby!

Widzę tu wielki talent do wyplatania, a Wy?




Celestial - Art - jeszcze raz Ci bardzo dziękuję za to, że zechciałaś podzielić się swoimi wrażeniami z wyplatania i za podesłanie zdjęć. Mam nadzieję, że to dopiero początek Twojej przygody z wyplataniem.... i teraz czas na jakiś większy koszyk :) Do dzieła!

środa, 17 sierpnia 2016

Kosz - świnka z rączką

Pleciona świnka wyszła dziś na spacer - na zieloną trawkę. Odpoczywa przed długą podróżą... 


Już dawno nie plotłam takiego kształtu. Przy wyplatanych zwierzakach jest więcej pracy, sporo dodatkowych elementów do wykonania - ale jak się patrzy na skończoną plecionkę, na wesołą minkę świnki - od razu się poprawia humor :) Warto się chwilę pomęczyć!


Świnka na dorobioną rączkę z warkocza, żeby można było ją łatwo trzymać w ręce. Będzie służyła jako kosz na koperty weselne - zamówiła go bardzo pomysłowa przyszła Panna Młoda.



Kiedyś już plotłam podobne świnki z papieru - przeszukałam archiwum bloga i znalazłam je bardzo daleko.... Jedna  - TA - była zrobiona w 2014 roku, a wcześniejsza - TA - w 2012 r.! Sama jestem w szoku - cztery lata temu!!! Pierwszy wpis powstał 27 wrześnie 2012 roku, ale zaczęłyśmy wyplatać wcześniej, niż pisać bloga. Kiedy to zleciało...? I ciągle tak samo lubimy tą czynność, sprawia nam taką samą przyjemność i z taką samą radością zabieramy się za każdy nowy koszyk. I myślę, ze to się nigdy nie zmieni :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Lato w kolorze turkusowym!

Jaki kolor kojarzy Wam się z wakacjami? Mi od razu na myśl przychodzi turkusowy. Uwielbiam ten odcień niebieskiego!

Znalazłam informacje, że barwa ta inspiruje do dokonywania zmian. Działa na spostrzegawczość, entuzjazm, otwartość umysłu oraz dobre samopoczucie. Czyli jest idealna dla rękodzielnika :) Turkusowy jest też kolorem odprężającym, odświeżającym, a także ochładzającym. Nic dziwnego - moje pierwsze skojarzenie z tym kolorem to turkusowe morze i rajskie plaże wokoło....  czyli relaks na Hawajach :)

No to kończę te rozmyślania i marzenia o odpoczynku na rajskiej wyspie (byłoby idealnie, gdyby była bezludna:)) - relaksacja na podwórku pod chmurką z turkusowym kordonkiem - tego mam pod dostatkiem :) I korzystam do woli!

kolczyki frywolitkowe

kolczyki w kolorze turkusowym




Taki ładny kolor, szkoda było nie wysupłać zakładki - ta zawsze się przyda!

frywolitkowa zakładka

zakładka do książki koronkowa

I kilka rureczek turkusowych znalazłam w swoich zapasach - przecież nie mogło zabraknąć czegoś gazetowego w nowym wpisie :)

kolczyki z papierowej wikliny

kolczyki z gazety

Przekonałam Was do tego koloru? A może jesteście i zawsze byliście fanami turkusowego?

wtorek, 2 sierpnia 2016

Kubek wyplatany z gazet - instrukcja wykonania krok po kroku

Tego jeszcze w wyplatankach nie było- kurs DIY! 

Sama pewnie bym się nie zmobilizowała, ale zostałam poproszona przez Panią prowadzącą część instruktażową na blogu Artillo o przygotowanie instrukcji wyplatania małego koszyczka, więc moja motywacja wzrosła :) Pomyślałam, że najlepiej, gdyby to było coś małego i prostego w kształcie, z czym poradzi sobie każda osoba, nawet taka, która nigdy rurki gazetowej nie miała w rękach. 

Jeśli nigdy nie miałaś do czynienia z wyplataniem z gazet - ten wpis jest dla Ciebie!

Starałam się pokazać wszystkie kroki, ale gdyby nie było coś jasne, to pytajcie. 

Muszę przyznać, że wyplatanie kubka - to sama przyjemność, ale przygotowywanie instrukcji - z tym się trzeba namęczyć...  Pstrykanie fotek co chwilę, potem ich zmniejszanie, wyostrzanie itp - to jest dopiero pożeracz czasu! I nerwów! 

Więc zróbcie mi tę przyjemność i wykorzystajcie ten kurs :) Jeśli choć jedna osoba wyplecie swój pierwszy kubeczek z mojej instrukcji - będę bardzo zadowolona i szczęśliwa. A może zechcecie przesłać mi na maila fotki Waszych kubeczków? Zrobiłabym wtedy oddzielny wpis na blogu i opublikowała tutaj zdjęcia wraz z imieniem jego Twórcy.  Oczywiście jeśli osoby wprawione w gazetowych bojach zechciały by wziąć udział w wspólnym wyplataniu kubków - to również czekam na zdjęcia. Umówmy się, że czas to dwa tygodnie - czyli do 16 sierpnia. A potem zrobię "kubeczkowe" podsumowanie i wspólnie będziemy podziwiać wyplatane dzieła. Co Wy na to?

No to do dzieła!

1. Do samodzielnego wykonania kubka na biurko potrzebować będziemy:  patyczka do szaszłyków, klej szkolny i oczywiście gazety. Tniemy je na paski szerokości ok. 7 cm. Patyczek od szaszłyka układamy pod lekkim kątem i ściśle skręcamy gazetę w rurkę, którą na końcu podklejamy. Taka czynność musimy powtórzyć odpowiednią ilość razy.


2. Gdy już mamy spory zapas rurek, możemy zabrać się do najprzyjemniejszej czynności – wyplatania :)

 3.  Bierzemy cztery razy po dwie rurki i układamy je za tak jak na zdjęciu. 

 4.  Bierzemy rurkę, zginamy ją na pół i zahaczamy o jedną „dwójkę”. 



 5. Zaczynamy czynność wyplatania splotem ósemkowym, czyli przekładamy rurki góra – dół, góra – dół… i tak cały czas. Gdy kończy nam się rurka, bierzemy następną i wkręcamy rurkę w rurkę :) Nie jest to trudne, ponieważ odpowiednio skręcona rurka z jednaj strony jest węższa, a z drugiej szersza. 

 6.  Takim sposobem pleciemy trzy rządy, potem rozdzielamy podwójne rurki. Pleciemy kolejne trzy rządy. 
 7.  Dno skończone. Zabieramy się za ścianki. Pierwszy sposób – rurki osnowy po prostu podginamy do góry. Drugi – taki jak na zdjęciu – jest trochę trudniejszy, ale efektowniejszy. Należy każdą rurkę założyć za następną i podgiąć, stawiając do góry – w ten sposób utworzy nam się charakterystyczny brzeg. I wyplatamy dalej ściany, w taki sam sposób jak dno. 

 8. Gdy kończą nam się pionowe rurki, przedłużamy je tak samo, jak te, którymi pleciemy. 

 9. Gdy kubek ma taką wysokość, jaką chcemy, musimy odpowiednio go zakończyć. Zaginamy każdą pionową rurkę w prawo. 

 10.  Kontynuujemy splot końcowy, czyli znowu przeplatamy rurki w prawo, tylko tym razem wkładamy je w głąb plecionki. 



11.  Odcinamy niepotrzebne rurki…  i kubek gotowy! Na koniec go lakierujemy, aby utrwalić plecionkę.

 12.  Kolorowy i ekologiczny dodatek na biurko gotowy! 


 No to co? Wchodzicie w to? :) Wyplatamy? 
 

czwartek, 28 lipca 2016

kolczyki frywolitkowe - czarny z różowym

Ostatnio miałam przyjemność zrobić kolczyki frywolitkowe na specjalne zamówienie. Pani wybrała wzór, kolor kordonka i koralików - a ja zabrałam się do najprzyjemniejszej czynności, czyli supłania. 

Wybór padł na połączenie czerni z jasnym różowym - do tej pory nie wpadłam na taką kombinację kolorów, więc sama byłam ciekawa efektu. 

biżuteria frywolitkowa
Zdjęcia wyszły bardzo źle, fatalnie po prostu... Nie potrafię zrobić w miarę dobrych zdjęć czarnej biżuterii! Próbowałam kilka razy, o różnych porach dnia, nic nie pomogło...

Na żywo czerń była bardziej czarna, a różowy troszkę bardziej wyrazisty :)


środa, 20 lipca 2016

Koszyk z książki telefonicznej


Tym razem w moje ręce wpadła książka telefoniczna. Kiedyś szukało się w nich numerów, teraz niewiele osób ma stacjonarne telefony, więc i książki telefoniczne stały się niepotrzebne...

Już żałuję, że nie mam więcej egzemplarzy, bo rurki wychodzą z nich fantastyczne. Najważniejszy plus jest taki, że są pięknie "zadrukowane", malutka czcionka ładnie podkreśla splot plecionki. No i ta miękkość papieru! Nie miałam w palcach tak miękkich rurek, są nawet bardziej plastyczne niż te z szarych gazet. Jestem przyzwyczajona do wyplatania z bardzo twardych rurek (aż czasami palce porządnie bolą!), więc to była miła odmiana. Takim malutkim minusem, wprost tyci - tyci, który mi wcale nie przeszkadza jest ich wielkość - rurki wychodzą krótsze, niż z te z kolorowych gazet.

Pozostała mi spora garść tych rureczek z książki telefonicznej, więc jeszcze kiedyś coś z nich pokombinuję. Myślę, że na niewielki koszyczek, miseczkę wystarczyłoby mi...

Na pierwszym zdjęciu koszyk pozuje jako osłonka na doniczkę. Musiałam się Wam pochwalić moją papryczką :) Wyhodowana od nasionka, bardzo o nią dbałam, więc się odwdzięczyła owocami :) Aż szkoda mi je obrywać, tak ładnie krzaczek prezentuje się na oknie.

osłonka na doniczkę hand made


A dalej będą zdjęcia już bez zbędnych ozdób :)

sploty z gazety

koszyk z książki telefonicznej


wyplatanki





A tak to się  zaczęło....

jak zacząć pleść?


Może Cię również zainteresować

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...