W tym roku - jak nigdy dotąd - bardzo się wkręciłam w własnoręczne przygotowanie dekoracji świątecznych. Gwiazdki, śnieżynki, choinki - niby drobne sprawy, a wnoszą do domu powiew zimy i nastrój bożonarodzeniowy.
Zacznę od maleństw, czyli mini - choineczek z szyszek, do których dorobiłam mini - koszyczkowe podstawki. Do tej mniejszej dodałam kilka złotych koralików, większa natomiast bez błyszczących dodatków ma to coś w sobie (przynajmniej tak mi się wydaje).
Powstały jeszcze dwie choineczki plecione z ulotek splotem spiralnym. Pierwszą mama zabrała do pracy, żeby i tam wprowadzić akcent świąteczny. A druga została u mnie w pokoju ;)