Miska? Mały koszyczek? Pojemniczek? Nie ważne jak nazwać to "coś", najważniejsze, że takie formy najprzyjemniej się wyplata ;)
Nie trzeba ciągle być uważnym - czy wszystko w dobrą stronę idzie, czy nie jest krzywo itp. Jakoś tak same rurki ładnie się dopasowują :)
Czerwono - czarną miseczkę zrobiłam ja, czyli Marta - może wyjaśnię w końcu moim znajomym blogowiczkom - to ja mam tę przyjemność dodawania zdjęć, wpisów i wszystkiego, co dotyczy prowadzenia bloga ;) Ale nick mamy wspólny ;)
A moja siostra Ala wypletła tą głębszą, zaokrągloną, w gazecianym kolorze.