Witajcie!
Na początku chciałam Wam napisać, że po wczorajszej jesiennej pogodzie u nas jak na razie świecie słoneczko ;) Byle tak dalej...
I chciałam bardzo, bardzo podziękować za te wszystkie miłe słowa pod poprzednimi wpisami - dziękuję!
Teraz przechodzę do części głównej tego wpisu ;)
Jakiś czas temu dostałyśmy spore zamówienie... można powiedzieć wręcz, że wielkie - koleżanka ze studiów (prowadzi bloga na temat pomysłów na prace plastyczne z najmłodszymi - zapraszam w imieniu Oli!) zamówiła u nas dwa kufry wyplatane z gazet. Radość z wyplatania ogromna!!!
Ale potem pojawiło się zdenerwowanie, czy sprostamy zadaniu i czy wszystko się spodoba. Wczoraj kufry zostały odebrane, spodobały się nowej właścicielce, wiec spokojnie można się tutaj pochwalić ;)
Pierwszy ma wymiary około: 65x 47x 30 cm. Zastosowałam splot dwoma rurkami i dwa razy splot czterema rurkami, a pośrodku dwoma rurkami, ale każda w innym kolorze i powstał ciekawy wzorek. Środek został wyklejony rureczkami.
Pokrywka to troszkę fantazyjna przeplatanka, próbowałam coś pokombinować, żeby było jeszcze ciekawiej ;)
Co o tym myślicie?
A drugi kufer powstał bardzo dawno temu, jeszcze w tamtym roku, ale przypomnę jak wygląda, bo jakoś tak wyszło, że na na blogu go nie prezentowałam.
Wymiary to około: szerokość dłuższego boku: 68 cm, krótszy: 38, a wysokość: 30 cm. Jest troszkę mniejszy od poprzedniego. Pokrywka jest cała wyklejona, rurki układają się w kwadraty. Ma rączki i ozdobną kłódkę w innym kolorze, a tak całość pomalowana bardzo ciemną bejcą, a potem polakierowana.
Wygląda tak:
Buziaki!!!