Różowy to stanowczo nie jest mój kolor! Gdyby nie prośba pewnej Pani, to pewnie nigdy by nie powstały kolczyki w takim kolorze ;)
Jak już je zrobiłam, to pomyślałam, że wcale nie są takie złe, nie wiem skąd u mnie taka uraza do tego koloru...
Miałam zrobić dwie pary - jedne różyczki frywolitkowe, a drugie też miały być frywolitkowe, tylko trochę dłuższe. Spodobały się, zostały odebrane, więc i Wam je pokazuję.
Różowe różyczki frywolitkowe:
I kolejne - różowe ze szklanym koralikiem: