Gwiazdki frywolitkowe - supłałam je od dłuższego czasu, pierwsza powstała chyba we wrześniu... W końcu się zmobilizowałam, usztywniłam, ponaciągałam pikotki i poukładałam do zdjęć :)
Zapraszam do oglądania!
Takie wzory robiłam już w zeszłym roku, mam je sprawdzone, wiem, że śnieżynki zawsze wyjdą, nie muszę się denerwować przy pracy, czy wszystko we wzorze się zgodzi, czy wyjdzie, czy będę musiała ciąć i robić od nowa...
Uwielbiam delikatność i lekkość frywolitek. Nie wyobrażam sobie teraz naszej domowej choinki bez tych śnieżnobiałych śnieżynek...
I jeszcze taki komplet - sześć takich samych gwiazdeczek z dużą ilością pikotek.
Na koniec zapytam się Was - jak tam przygotowania dekoracji świątecznych? Macie już czym przyozdobić choinkę? Ja bardzo lubię tworzyć ozdoby bożonarodzeniowe, gwiazdki, śnieżynki, choinki... Mam jeszcze coś w planach - ale o tym później się dowiecie, jak plan wypali :)